WESPRZYJ NAS!

[icppc] Demon GMO Porywa Ministra! – relacja z protestu

Akcja “TOKSYCZNIE ZMODYFIKOWANA POLITYKA I WYBORCZE NADZIEJE” z symbolicznym “WIELKIM DEMONEM” i marionetkami ministrów GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy), odbyła się przed gmachem Ministerstwa Rolnictwa w Warszawie dnia 4.10.2011.

Uczestnicy happeningu domagali się od Ministrów koalicji PO-PSL aby natychmiast przerwali KAMPANIĘ DEZINFORMACJI społeczeństwa i zdecydowanie określili swoje stanowisko w sprawie upraw GMO w Polsce wydając odpowiednie rozporządzenia zakazujące tych upraw. Domagali się od nich aby rozpoczęli proces przekształcania Europy w kontynent wolny od GMO od własnego podwórka  od Polski, a nie przerzucali gestem Piłata odpowiedzialności za nasz kraj na Komisję Europejską. DOSYĆ OBIETNIC CZAS NA DZIAŁANIA  skandowali.

Protestujący złożyli petycję w sprawie natychmiastowego wydania rozporządzeń zakazujących obrotu i uprawy: genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy MON810 i ziemniaków Amflora (jedynych upraw dopuszczonych w UE), którą w ciągu tylko jednego miesiąca podpisało około 17 tysięcy wyborców i ponad 250 organizacji reprezentujących kolejne tysiące wyborców. Organizatorami byli: Stowarzyszenie ?Polska Wolna od GMO”, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, Koalicja “POLSKA WOLNA OD GMO”, do której należy ponad 400 podmiotów. W przedstawieniu brali udział aktorzy z Grupy Teatralnej ArtAtak, SAMBA – RYTMY OPORU, “PRZESTRZEŃ SYRENA”, oraz SŁOMA.

Niestety, Pan Kraszewski, Minister Środowiska nie znalazł czasu (mimo, że był obecny w biurze) aby spotkać się z delegacją, która przyniosła petycję. W Ministerstwie Rolnictwa delegacja spotkała się z Wiceministrem Tadeuszem Nalewajkiem, który w kółko powtarzał, że Minister Rolnictwa nie może wydać rozporządzeń zakazujących upraw GMO bo zablokowaliśmy nowe propozycje ustawy o GMO i o nasiennictwie. Jego zdaniem obie te ustawy chronią Polskę przed GMO… To kolejna pokrętna interpretacja bowiem obie te ustawy otwierają Polskę na komercyjne uprawy GMO.

Artyści odśpiewali Ministrowi Środowiska, w którego wcieliła się olbrzymia kukła, poloneza:

Piękna nasza Polska cała...
Żeby jeszcze GMO zechciała! -
Sprawa to szczególnie bliska
Ministrowi Środowiska. 

Ktoś tu mocno nim pokręcił,
więc mu wierzyć nie mam chęci -
mimo biegów, mimo krzyków
całej armii urzędników!

a Ministrowi Rolnictwa skandowali:

POSTAWIŁ ROLNY MINISTER MAREK
I BOGU ŚWIECZKĘ, I DIABŁU OGAREK. 

A W KTÓRĄ JUTRO PÓJDZIE STRONĘ?
TAM, GDZIE MA LEPIEJ ZAPŁACONE. 

ZAWSZE MU SIĘ DO TEGO PRZYDA
KOMPLECIK TWARZY ŚWIATOWIDA,

BO OD WIECZORA AŻ DO ŚWITU
SZEFUJE ZWIĄZKOM WCISKACZY KITU.

POSTAWIŁ ROLNY MINISTER MAREK I BOGU ŚWIECZKĘ, I DIABŁU OGAREK. A W KTÓRĄ JUTRO PÓJDZIE STRONĘ? TAM, GDZIE MA LEPIEJ ZAPŁACONE. ZAWSZE MU SIĘ DO TEGO PRZYDA KOMPLECIK TWARZY ŚWIATOWIDA, BO OD WIECZORA AŻ DO ŚWITU SZEFUJE ZWIĄZKOM WCISKACZY KITU.

Na koniec pojawił się diabeł, WIELKI DEMON GMO, który z szyderczym śmiechem zabrał ze sobą Ministrów.

Po przedstawieniu odbyła się nietypowa konferencja prasowa (wypowiedzi poniżej), podczas której uczestnicy utworzyli napis “ŻĄDAMY ZAKAZU UPRAW GMO W TEJ CHWILI!!!”

 

Zdjęcia z happeningu: http://icppc.pl/stanowiska/

 

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Pan Marek Sawicki, i Minister Środowiska, Pan Andrzej Kraszewski, głośno ogłaszają swoje zamiary wywarcia presji w celu wprowadzenia ogólnoeuropejskiego zakazu GMO. ŻADEN Z NICH JEDNAK NIE POWIEDZIAŁ, co zrobią w tej sprawie w Polsce, chociaż TO WŁAŚNIE ONI MOGĄ NATYCHMIAST WPROWADZIĆ ZAKAZ UPRAW wydając odpowiednie rozporządzenia. Wezwanie do wprowadzenia zakazu w Europie bez wcześniejszego wprowadzenia zakazu w Polsce na pewno nie będzie potraktowane poważnie ani w samej Brukseli, ani przez inne kraje Unii Europejskiej.

 

DODATKOWE INFORMACJE:

Wszystkie badania opinii publicznej wykazują, że średnio 70 % Polaków (podobnie jak inni Europejczycy) nie chce GMO w żywności, paszach i na polach uprawnych; powierzchnia upraw roślin GMO w UE stanowi mniej niż 0,02 % całej powierzchni rolnej.

”W dziewięciu krajach UE jest już zakaz upraw genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy MON 810 i transgenicznego ziemniaka Amflora. Większość Polaków, podobnie jak inni mieszkańcy UE, wyraźnie oczekuje od Ministra Sawickiego i Ministra Kraszewskiego dodania Polski do tej listy. Wzmocniłoby to na forum UE te grupy, które dążą do całkowitego zakazu upraw GMO w UE i zakazu sprzedaży nasion GMO.” – mówi Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi.

Żywność jest towarem strategicznym. Kto kontroluje żywność ten kontroluje świat. Genetycznie modyfikowane organizmy są patentowane i należą do wielkich korporacji. Nie będziemy mieli wyboru jeśli dopuścimy do upraw GMO bowiem z czasem nastąpi zanieczyszczenie upraw tradycyjnych przez GMO. JEST TO PROCES NIEODWRACALNY. Pozostaniemy bez wyboru zarówno rolnicy jak i konsumenci. Najwyższy czas powiedzieć DOSYĆ! – dodaje Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel) odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi.

”Brak jasnego zakazu upraw GMO w Polsce prowadzi do omijania istniejącego prawa, stanowi zagrożenie dla dobrej opinii polskiej żywności i może doprowadzić do załamania się jej eksportu (np. w chwili nagłośnienia faktu, że w Polsce są prowadzone uprawy GMO, oraz wykrycia zanieczyszczeń podczas coraz ostrzejszych kontroli żywności i nasion pod kątem zawartości GMO). Mimo to Minister Sawicki i Minister Kraszewski zdecydowanie odmawiają zaniepokojonej opinii publicznej pozytywnego rozwiązania tego problemu, więc wygląda na to, że wolą wspierać ponadnarodowe korporacje niż swoich wyborców.”- dodaje Edyta Jaroszewska-Nowak, rolniczka i aktywna działaczka dla Polski wolnej od GMO.

”Istnieją w UE podstawy prawne do wprowadzania zakazów, np. dyrektywa 2001/18 i rozporządzenie 1829/2003 (w połączeniu z zasadami procesowymi rozporządzenia 178/2002). Żaden z krajów, który wprowadził zakazy GMO, nie płacił kar, bo ich służby dyplomatyczne skutecznie interweniują w Brukseli. Rząd RP może w każdej chwili, jeśli będzie miał taką wolę, wprowadzić zakaz upraw GMO w drodze rozporządzenia Ministra Środowiska lub Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.” – podkreśla Paweł Połanecki, niezależny ekspert Koalicji “POLSKA WOLNA OD GMO”, do której należy ponad 400 podmiotów.

”Uprawy roślin GMO stanowią poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego, zdrowia ludzi i zwierząt oraz dla rolnictwa i polskiej wsi. Jest to udokumentowane w raportach licznych badań naukowych oraz rolników, którzy stosowali GMO.” – przypomina Anna Szmelcer, specjalista biolog, prezes Stowarzyszenia “Polska Wolna od GMO”.

”Konkurencja tylko czeka aby usłyszeć, że w Polsce dopuszczono uprawy GMO aby to nagłośnić i odebrać nam rynki zbytu tej, jeszcze dobrej, żywności. Próby pogodzenia tych dwóch różnych typów rolnictwa (z GMO i tradycyjnego) oczywiście będą skutkowały zwyżką cen żywności bez GMO z powodu wzrostu kosztów kontroli przed zanieczyszczeniem na każdym etapie produkcji: nasiennictwo, zbiór, transport, przechowywanie, przetwórstwo. Później dojdzie do całkowitego zanieczyszczenia i braku możliwości uzyskania plonów bez GMO a koncerny biotechnologiczne zawłaszczą całkowicie nasiennictwo i zaczną dyktować ceny.” – mówi Robert Świerk, przedsiębiorca, specjalista ds. żywności.

”Uprawy GMO niszczą bioróżnorodność , zabijają pszczoły i prowadzą do trwałego uzależnienia rolników od amerykańskiego koncernu! DZIŚ NATURA NALEŻY DO BOGA. CZY CHCESZ BY JUTRO BYŁA WŁASNOŚCIĄ MONSANTO???” – pyta Zbigniew Libera, artysta sztuki krytycznej, który również przystąpił do Koalicji “POLSKA WOLNA OD GMO”.

”Otwarcie Polski na świat lat dziewięćdziesiątych poza wieloma pozytywnymi skutkami przyniosło również zjawisko nie do końca dostrzeżone przez polską opinię publiczną: inwazję międzynarodowych korporacji w dziedzinie rolnictwa. Tej wielkiej nieświadomości opinii publicznej dotyczącej rosnącej zagranicznej kontroli nad polskim rolnictwem i przemysłem spożywczym sprzyjał fakt, iż w Polsce przyjęło się, że tematy dotyczące rolnictwa i żywności nie są tematami pierwszoplanowymi. W konsekwencji przyjęło się, że wystarczy, gdy tematami rolnymi i żywnością zajmą się wyspecjalizowani politycy, np. z PSL (tzw. “ludowcy”). Jednak depesze Wikileaks wykazały, że to właśnie PSL okazał się partią sprzyjającą uprawom GMO w Polsce.” – zauważył Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.